Tak jak w tytule, wielu młodych ludzi serwis, jakim jest Facebook traktuje jako drogowskaz życiowy, którym warto się kierować, dokonując wybory. Nie rozumiem dlaczego tak jest. Kiedyś ludzie radzili sobie bez internetu i tych wszystkich serwisów społecznościowych. Faktem jest to, że dostęp do sieci jest bardzo potrzebny w dzisiejszych czasach i nie uważam tego za coś złego, bo dzięki temu można w łatwy i szybki sposób nabyć wiedzę z różnej dziedziny życia, ale czy potrzebny jest nam całodniowy kontakt z Facebookiem, udostępnianie wszystkich danych o sobie i całkowite poddanie się jemu?
Nie jestem przeciwnikiem Facebooka, jestem przeciwko korzystaniu z niego w niewłaściwy sposób. Rozumiem odszukiwanie swoich starych znajomych, poznawanie nowych, oglądanie ich zdjęć, korespondowanie z osobami, które mieszkają daleko, ale czy całodniowe przesiadywanie przed ekranem komputera, na którym widnieje niebieskie logo z napisem \"Facebook\" i ciągłe klikanie \"lubię to\" to nie lekka przesada? Rzekłabym, że nawet nie lekka. Według mnie staje się to juz nałogiem, bo przecież tak na dobrą sprawę uzależnić możemy się od wszystkiego, nie tylko od narkotyków, alkoholu czy papierosów. \"Oś czasu\", która została wprowadzona w 2011 r. pozwala na umieszczanie tego, co nam się ostatnimi czasy przytrafiło. Łatwo jest się domyślić, że ktoś, kto przegląda nasz profil, może dowiedzieć się o nas wszystkiego. Tym bardziej jeżeli robi to regularnie i dokładnie. Najgorsze jest to, że Facebookiem \"zaraża\" się coraz więcej osób i nie są to tylko osoby młode. Można to zauważyć choćby po tym, że wszystko odbywa się za pośrednictwem tego serwisu. Wszystko, co organizowane jest przez media związane jest w dużym stopniu z Facebookiem. Dlaczego w dużym? Mianowicie, żeby wziąć udział w jakimś konkursie trzeba mieć na nim konto. Aby zagłosować na swojego faworyta w programach rozrywkowych, trzeba się tam po prostu zarejestrować. Nie powiem, bo są dobre strony takich serwisów społecznościowych. Trochę rozrywki nikomu nie zaszkodzi. Można sobie tym zapełnić trochę czasu, kiedy się nudzimy. Facebook oferuje wiele aplikacji internetowych, gier, z których czasem warto skorzystać. Podkreślam czasem. Gdy Facebook staje się nałogiem, niesie za sobą wiele negatywnych skutków. Zaniedbujemy swoją rodzinę, przyjaciół, którzy jeszcze nie popłynęli w wir „facebookowania” i chcieliby spędzić czas, rozmawiając \"na żywo\". Często brakuje tego czasu, bo zdarza się, że włączamy komputer o świcie i dopiero późnym wieczorem orientujemy się, że trochę przesadziliśmy. Dobrze jak się orientujemy, bo niektórzy nie widzą w tym nic złego. Młodzież opuszcza się w nauce, niektórzy nawet na lekcjach z niego korzystają, mając go w telefonie. To jeszcze nic. Czatowanie z obcymi jest dopiero niebezpiecznym aspektem. Młoda dziewczyna pisze z chłopakiem. Chcą się spotkać. Zastanówmy się tylko czy ten chłopak nie jest przypadkiem czterdziestoletnim pedofilem. Chyba nie muszę mówić po co chciałby się spotkać z taka dziewczyną. Facebook i inne portale społecznościowe wpływają na zachowanie nastolatka. Może on stać się bardziej agresywny wobec kolegów czy rodziców. Częste korzystanie z niego może przyczynić się do problemów z koncentracją, co właśnie jak już wcześniej wspomniałam wywołuje problemy z nauką. Zastanówmy się czy warto. Czas przemija, a z ciągłego korzystania z Facebooka odbieramy sobie możliwość spędzenia czasu w inny sposób i posiadania jakichkolwiek wspomnień. Bo czy Facebook może nam je dać? W sumie wspominanie o tym jak przyjemne było zobaczenie danego komentarza czy udzielenie go. Ale czy to o takie właśnie wspomnienia nam chodzi? Ja na przykład lubię przypominać sobie chwile spędzone ze znajomymi, w szkole, wakacje nad morzem, pierwszą miłość.
Staram się nie tracić czasu i żyć pełnią życia, nie Facebookiem. Polecam to każdemu. Ten czas warto poświęcić choćby na rozwijanie swoich zainteresowań, talentów. Każdy z nas je ma i warto coś z nimi robić. Zapełniajmy sobie czas innymi rzeczami, które z pewnością okażą się jeszcze bardziej przyjemniejsze niż Facebook.